sobota, 21 maja 2016

Bratki.

Hafcik z bratkami może nie jest jakimś szczególnie wybitnym dziełem, ale prezentuję go, żeby przerwać moją przydługą nieobecność na blogu. Rozliczne życiowe obowiązki oderwały mnie ostatnio od blogowania... A zatem bratki - te wyhaftowane to chyba bratki polne, a pozują w towarzystwie bratków ogrodowych z mojej rabatki.


Hafcik powstał z myślą o wykonaniu jakiegoś drobiazgu na Dzień Matki - prawdopodobnie ozdobi wieczko pudełka, ale w grę wchodzi także po prostu obrazek.
Z tej serii wyhaftowałam jeszcze dwa kwiatowe obrazeczki:


Krokusy są niestety do bani - w realu wyglądają co prawda troszkę lepiej, jednak wyszły okropnie mdło i blado, chociaż użyłam kolorów według legendy. Może na ciemnej kanwie prezentowałyby się ładniej, ale już trudno, wyszło jak wyszło.

Żonkile są fajne, a w sumie nie mam pomysłu co z nimi zrobić... może więc po prostu na prezent oprawię wszystkie te trzy haftowane obrazki? Mama ma altankę na działce, takie obrazki fajnie by tam wyglądały :).


Hafciki prościutkie i malutkie, rzadko haftuję takie siermiężne obrazki, ale te bratki tak mnie jakoś same skusiły :))). A reszta to już tak z rozpędu... Zapowiadany oset z serii zielnikowej trochę dał mi w kość, bo okazało się, że wzór mam trochę rozmazany w dość istotnej części i sporo się namęczyłam, żeby to rozczytać, a potem wyhaftować. Do końca niewiele już brakuje, ale potrzebowałam łatwej i szybkiej odskoczni, te małe kwiatuszki świetnie się nadawały.


*****


4 komentarze:

  1. Urocze są Twoje hafciki z kwiatuszkami i tak śmiesznie z ramki wychodzą,pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze hafciki😊pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo wdzięczne obrazki, a krokusiki mi osobiście bardzo się podobają,są takie delikatne. Kocham pastele więc może dlatego ;)

    OdpowiedzUsuń