sobota, 30 grudnia 2017

Konie i książki.

Miała być krótka przerwa, a się przeciągnęła, że hohoho! 
Drobna kontuzja, która sama w sobie jedynie na krótko wyłączyła mnie z aktywności blogowej i ogólnie życiowej, niespodziewanie wywołała istną lawinę zdarzeń. Nazbierało się zaległości przeróżnych co niemiara, a zanim je ogarnęłam, to się pojawiły kolejne złośliwości losu, tudzież inne michałki... no co ja Wam będę opowiadać... 
Wpadłam w pętlę zadłużenia, rzec można, oczywiście zadłużenia w sensie brakującego czasu!

W każdym razie - stokrotnie przepraszam moich przemiłych stałych Gości za nieobecność na blogu, za niebywanie u Was, za brak kontaktu... za całokształt. 

Na nowe wpisy niestety zabrakło mi czasu... a po trosze i weny, bo zupełnie mnie pochłonęły pozablogowe wydarzenia i obowiązki. Starałam się przynajmniej zaglądać na Wasze blogi i odpowiadać (choć niekiedy z poślizgiem czasowym) na Wasze komentarze i e-maile. Jeśli gdzieś coś mi umknęło, to biję się w piersi - mea culpa! - i obiecuję poprawę! 
Niestety na większą aktywność na blogu, w postaci nowych i systematycznych wpisów, chwilowo nie mogę sobie pozwolić. Po okołoświątecznych zawirowaniach (rodzinna Wigilia, jak zawsze, u mnie!) mam teraz na głowie rewolucję organizacyjno-informatyczną w firmie i coroczne spiętrzenie czarnej roboty na przełomie roku... Styczeń na moim blogu będzie z pewnością dość jałowy...
Kilku osobom winna jestem jeszcze realizację pewnych obietnic, ale sorry, przed Nowym Rokiem nie byłam w stanie tego ogarnąć. Ale pamiętam! Kochani, proszę o jeszcze odrobinę cierpliwości :).


W ramach zastępczych tematów chciałam wrzucić znowu jeden z kilku przygotowanych wcześniej postów książkowych o słynnych malarzach... 
Zawahałam się jednak, bo nie było moim zamiarem prowadzenie bloga o takim profilu, to się tak urodziło na marginesie. Z drugiej strony jednak, książki były w moim życiu zawsze niezwykle ważne. 
Odkopałam nawet wpisy ze starego bloga, na którym były hafty, a w pewnym momencie pojawił się cały cykl postów o książkach. 
Tamten blog dawno został unicestwiony, ale teksty mam i trochę mi szkoda, że są gdzieś upchnięte w archiwum komputera, który od pewnego czasu zdradza oznaki agonii... Jak padnie całkiem na amen, to i teksty umrą wraz z nim. 
No i tak sobie pomyślałam, że od czasu do czasu wrzucę tutaj coś z tego książkowego archiwum, czyli będzie o książkach - nie tylko z zakresu sztuk pięknych.

To na razie tyle w tym temacie, tak tytułem zapowiedzi...



A teraz rysuneczki, żeby post nie był całkiem bez obrazków :).
Konie zawsze lubiłam malować i rysować. Dzisiaj pokażę Wam dwa archiwalne szkice tuszem. Moje obrazki i rysunki z końmi w roli głównej zwykle są inspirowane zdjęciami własnymi lub z internetu. Bezpośrednio z natury robię co najwyżej bardzo pobieżne ołówkowe szkice, a właściwe rysunki czy obrazy powstają później w domu. 
Zresztą czasami maluję w ogóle z pamięci, albo z wyobraźni... 
Ostatnio czytałam biografię Degasa (tak, tak, oczywiście za jakiś czas będzie o tym osobny wpis!) - on także w plenerze robił tylko szkice, a najczęściej obywał się w ogóle bez takich przygotowań i malował wszystko z pamięci, w pracowni. Był doskonałym obserwatorem i zapamiętywał mnóstwo szczegółów ze swoich wycieczek. 
Tak że... ekhmmm...  mam coś wspólnego z Degasem, przynajmniej ten jeden punkt :))).

A zatem, bez zbędnego gadania, proszę bardzo, oto konik namalowany tuszem kreślarskim przy pomocy pędzelka, format A4, inspiracją było zdjęcie znalezione dość dawno temu w internecie, ale niestety nie zapisałam sobie źródła.


I młodziutki konik według mojego zdjęcia, malutki (format "pocztówkowy") rysunek piórkiem (stalówką maczaną w tuszu):



PS. 
Na koniec mam jeszcze takie pytanko techniczne do użytkowników blogspota: jak wyedytować stary post i po wprowadzeniu poprawek zapisać go tak, żeby pokazywał się pod starą (pierwotną) datą, a nie aktualną? Kiedyś dawno temu była taka opcja, a teraz post po powtórnej edycji wyskakuje mi na początku, z aktualną datą. Pomyślałam sobie niedawno, że mogłabym uzupełnić dotychczasowe posty książkowe o porządne notki bibliograficzne, ale nie chciałabym, żeby mi się wszystkie nagle pojawiły jako nowe... Pomoże ktoś...?



*****


Kochani, 
życzę Wam, żeby Nowy Rok przyniósł każdemu i każdej z Was
 samo dobro, spokój w duszy, miłość w sercu i szczęście w domu, 
przyjaznych ludzi wokół, 
piękne marzenia i mnóstwo radosnych zdarzeń :).


*****

46 komentarzy:

  1. Kochana mam nadzieję, że jż jest lżej, że już nie masz tylu zaległości i spraw. Ja również ostatnio przygnieciona przez los, też mam zaległości. Damy radę. :* O czytam dalej i widzę, że masz ogrom roboty. Oby poszło sprawnie, wierzę w to. Cierpliwość mam i całym sercem życzę, byś po tym wszystkim miała więcej czasu dla siebie. <3 Ohhh i znalazłaś czas dla mnie, no wzruszyłam się. DZIĘKUJĘ!!! <3 :* Kocham Twoją sztukę. Cudowne koniki. Ten wielki mnie POWALIŁ. Perfekcja, cudo no cudo. Zakochana jestem w tym obrazie. Jest boski. Podziwiam Twój talent i cierpliwie czekam na więcej. <3 Jeszcze raz dziękuję za życzenia. Niech 2018 rok będzie dla Ciebie unikalny w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Agnieszko, za miłe słowa i za życzenia, i w ogóle za to, że jesteś :). Lubię do Ciebie zaglądać, bo piszesz takie bardzo przemyślane, głębokie i pełne mądrych refleksji posty, a przy tym - wbrew temu, co sama o sobie piszesz - zarażasz optymizmem i radością życia :).
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Piękne te konie! Jeśli chodzi o daty, to przynajmniej u mnie przy edycji posta po prawej stronie jest znacznik "publikacja" i tam można zmienić datę :-)
    Dziękuję za życzenia i też Ci życzę niezwykle udanego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki za podpowiedź! Sprawdziłam, faktycznie jest coś takiego, to chyba rozwiąże problem :).
      Dziękuję za miły komentarz, pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. Mnie też zachwycił pierwszy koniś ! :D Podziwiam talent i pamięć wzrokową :-D
    Dziękuję za życzenia :*
    Tobie również życzę wszelkiej pomyślności, szczęścia , zdrowia i więcej czasu na spełnianie marzeń :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, więcej czasu! Ostatnio tego mi najbardziej brakuje!
      Dzięki serdeczne :)))

      Usuń
  4. Jestem pod WRAŻENIEM Twoich końskich prac, to są piękne rysunki! Masz talent! Kiedyś też sporo rysowałam, właściwie to była moja wielka pasja (głównie portrety ludzkie), ale tak mi się potoczyło, że zaniechałam, uciekłam. Ale może da się powrócić 😉 Co do edytowania starych postów, to u mnie, kiedy coś poprawiam w starym poście, to data zostaje stara. Może coś w ustawieniach... Z okazji Nowego Roku - wszystkiego, co najlepsze dla Ciebie 🖤😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie data zmienia się samoczynnie, ale już dostałam informację, jak ją zmienić :).
      Dzięki za uznanie dla moich rysunków - ja konie rysować i malować lubię i czasem jakoś mi to nawet wychodzi, za to człowieki nie za bardzo - muszę kiedyś zmusić się do ćwiczeń w tej dziedzinie. W jednym z wcześniejszych postów pisałam o tym, że malarstwo było moją wielką pasją dawno temu, a potem potoczyło się zupełnie inaczej, no i teraz wróciłam do tego po baaardzo długiej przerwie. Udało mi się też zarazić kilka osób, które miały podobnie. Przyłącz się do klubu :) - kup albo wyciągnij z szuflady kredki, farbki, ołówki - i rysuj, maluj! I pokazuj!

      Usuń
  5. Piękne rysunki, konie jak żywe.
    Podziwiam, ja tylko fantazje potrafię i to w stylu:mój dziecięcy rysunek w wieku starszym.Czekam na dalsze wpisy i Szczęśliwego Nowego Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie :). Ja też wielu rzeczy nie potrafię, abstrakcji generalnie jakoś nie czuję, z wyobraźni rzadko coś próbuję malować... Lubię malować/rysować na "zadany" temat - sama może bym się za coś nie wzięła, a jak ktoś mi postawi zadanie, to tak trochę z przekory podejmuję wyzwanie, no bo jak nie ja, to kto :))). I czasem się okazuje, że potrafię namalować coś, o co sama siebie bym nie podejrzewała :).

      Usuń
  6. Bardzo podoba mi się pierwszy konik <3 Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  7. Konie kojarzą mi się z wolnością i właśnie tak pomyślałam patrząc na Twój obraz Małgosiu. Jest magiczny... Sama jeszcze nie spróbowałam malować koni, nie wiem czy potrafię :)
    Cieszę się na cykl o książkach! Czytamy zazwyczaj wybiórczo a jest tyle wspaniałych pozycji na które warto zwrócić uwagę. Poza tym potrafisz pięknie opowiadać.
    Życzę Ci, aby ten Nowy Rok przyniósł Ci dużo dobrego. Zdrówka, radości, spełnienia marzeń i mnóstwo czasu na realizację swoich pasji. Przesyłam uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Ewuni, za tyle miłych słów :). Co do koni - jestem przekonana, że przy Twoim talencie plastycznym nie miałabyś problemu z ich malowaniem. Spróbuj, to wcale nie jest takie trudne! O książkach chętnie czytam na innych blogach, lubię poznać opinie czytelników, ich wrażenia - dlatego też pomyślałam, że powinnam się czasem podzielić z Wami moimi czytelniczymi zainteresowaniami.
      Jeszcze raz - szystkiego najlepszego w nadchodzącym roku!
      Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  8. Małgosiu! Bardzo dziękuję za wyjątkowo osobliwe życzenia noworoczne.

    Jestem jak zawsze oczarowana Twoim talentem. Oglądając dzisiejsze rysunki moge powiedzieć, że przerosłaś samego Kosasaka, który był doskonały w malowaniu koni. Małosiu, proszę! Nie marnuj swojego talentu i nie twórz do szuflady. Hmm a może prezentujesz swoje prace a my nic o tym nie wiemy?
    Jestem wielką szczęściarą. Odwiedziłaś mój blog i tym samym znam Cię wirtualnie. Bardzo dziękuję!!!

    Jestem oczarowana pierwszym koniem. Przypomina mi Brigitte Bardot, kobietę dziką z burzą rozwianych blond włosów. Przypomina mi konie z Camargue wolne, pędzące z rozwianymi grzywami. To co stworzyłaś zasługuje na szeroką publikację.

    Małgosiu!
    Z okazji Nowego Roku pragnę złożyć Tobie i twoim Bliskim najserdeczniejsze życzenia,
    zdrowia, szczęścia oraz pomyślności.
    Z całego serca życzę wszystkiego co najlepsze, żeby każdy dzień był dniem pełnym uśmiechów
    i spełnionych marzeń.
    Ucałowania i pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, zasypujesz mnie komplementami, na które doprawdy nie zasługuję!
      Myślę, że wiele osób maluje na takim jak ja poziomie i nie wyróżniam jakoś szczególnie. Pokazywać i wystawiać można dzisiaj wszystko, to nie problem, zawsze znajdzie się galeryjka, która pokaże nawet gorsze produkty :).
      Jedni walczą o miejsce na wystawie, inni robią to tylko dla własnej przyjemności. Moje obrazki zazwyczaj leżą w szufladzie albo na szafie. W młodości brałam udział w kilku wystawach zbiorowych, ale w pewnym okresie życia rozdałam wszystkie swoje obrazki, potem długo w ogóle nie malowałam, zaczęłam znowu całkiem niedawno, właściwie uczę się od nowa.
      Ściany w domu gołe, a ja nie czuję potrzeby wieszania na nich moich bazgrołków. Pod naciskiem męża postanowiłam jednak, że w końcu odkurzę te "dzieła", pooprawiam i zawieszę :).
      Tego pierwszego konia namalowałam pod wpływem zdjęcia z internetu, te mocne kontrasty i rozwiana grzywa są bardzo ekspresyjne, dlatego zwróciły moją uwagę - pomysł nie jest więc mój, ale zainspirował mnie do kilku podobnych obrazków, kiedyś jeszcze je pokażę.
      Lusiu, dziękuję Ci za wszystkie serdeczności, bardzo mnie cieszy, że znajdujesz coś ciekawego na moim blogu - mogę się w ten sposób zrewanżować za te wszystkie wspaniałe chwile, które przeżywam odwiedzając Twój blog :).
      Pozdrawiam Cię najserdeczniej!

      Usuń
  9. Miło widzieć Cię ponownie :) Piękny koń! Dziękuję za życzenia i również życzę Ci, żeby nadchodzący rok przyniósł tylko dobre, radosne chwile, dużo uśmiechu, miłości, marzeń i ich spełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu, nie przepraszaj, bo nie ma za co, każdy rozumie, jak to jest zmagać się z czasem. No cóż, z tym dzieleniem czasu tak bywa.......a on goni niemiłosiernie i nie na wszystko go starcza. Mój mąż zawsze mówi, najpierw obowiązek potem przyjemności........Ja mam teraz sporo czasu, a nie za wszystko chce mi się zabrać.......poza czytaniem...Twoje koniki wspaniałe, ale mnie bardziej zauroczył ten mniejszy obrazek, bardziej delikatny, "niedopowiedziany", fajna kreska.......super. Wszystkiego dobrego w nowym roku życzę. Weny twórczej i więcej czasu dla siebie i swoich pasji. Zdrowia i pomyślności. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, ja przez długie lata też zawsze stawiałam na pierwszym miejscu obowiązki, ale teraz staram się wyhamować i trochę zmienić priorytety :). Zmiany w mojej firmie wprowadzam właśnie po to, żeby mieć więcej czasu na przyjemności - ksiażki, malowanie, spacery :).
      Wszystkiego dobrego w nowym roku! Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  11. Obydwa rysunki są piękne, a to takie ważne, żeby dzielić się z innymi swoim talentem, dobrze, ze możemy Twój podziwiać, naprawdę cudo.
    W nowym roku życzę wszystkiego najlepszego, zdrowia i poukładania wszystkich spraw.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Miło mi, że obrazki Ci się spodobały :).
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  12. uwielbiam konie! mają w sobie moc i dzikość natury :) ostatnio trochę jeżdżę, po kilku latach przerwy. Nawet spełniło się moje marzenie i jeździłam po plaży (i to nawet dwukrotnie) na południu Omanu, w ponad 30st upale, aż spiekły mi się ramiona ;) Twoje szkice są przecudne! Masz więcej?
    Wszystkiego dobrego w nowym roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię konie malować i rysować, ale do jazdy jakoś mnie nie ciągnęło. Moi synowie mieli przez jakiś czas zapał do jazdy konnej, nawet uczyli się elementów woltyżerki - ja tylko kibicowałam i pstrykałam fotki. Ten drugi konik był sfotografowany przy takiej właśnie okazji, zaglądał mi z ciekawością w obiektyw :). Szkiców trochę mam i jeszcze więcej pomysłów, parę kolorowych obrazków też się znajdzie, więc kiedyś pokażę :).

      Usuń
  13. Ten młodziak jakby został sportretowany szerokokątnym obiektywem :) Fajnie, mamy coś wspólnego, nieskromnie przyznam się, że poza fotografią popełniam czasami jakieś rysunki, a nawet malarstwo olejne. Masz ciekawą kreskę, fajne prace. Ta pierwsza, no bardzo kobieca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej, no dawaj te swoje obrazki! A to się ukrywałeś, człowieku wszelkich talentów!
      Młodziak zaglądał mi owszem w obiektyw, ale bardzo bylejakiego aparatu, a rysunek powstał na podstawie tegoż zdjęcia, dlatego takie nietypowe ujęcie :).

      Usuń
  14. Wpadłam z rewizytą i bardzo mi się podoba, nawet tytuł bloga.
    Wrócę niebawem poczytać więcej :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakie wspaniałe koniki, ten pierwszy szczególnie urokliwy i zrobiony fajną techniką i stylem:)
    Pozdrawiam i życzę więcej czasu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Bardzo się cieszę, że podobają Ci się moje rysunki :).
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  16. Oj, cieszę się, że wróciłaś:) Życzę Ci wiele szczęścia i zdrowia przede wszystkim w tym nowym roku! Konie idealne! Zwłaszcza pierwszy. Piękny.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia i słowa uznania dla moich bazgrołków :)))
      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  17. Małgorzato w Papilotach ze Sztuki. Blog, to nie korporacja, więc nie obwiniaj się za opóźnienia, tak i ja postanowiłem się nie obwiniać:))) Najważniejsze, że chce nam się to robić, a że czasem zdarzy się obsuwa? No cóż. Jak mawiają na Podlasiu - srej to! Wszystkiego Dobrego w 2018!!! PS. W poniedziałek pogadamy na emailu:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obwiniać to ja się nie obwiniam, no takie życie, cóż... ale kilka osób czekało na słowo wyjaśnienia, więc należało się wytłumaczyć :).
      Dzięki, że wpadłeś :). Najlepszego!!!

      Usuń
  18. No jak to do tego doszło, że przeoczyłam ten wpis? Zamieszanie okołonoworoczne. Takie zastoje i kaskady przeszkód są normalne w ludzkim życiu, każdemu się zdarzają. Mam nadzieję że szybko uda Ci się spłacić zadłużenie czasowe i wrócić do nas.
    Konie piękne. Ten większy ma w sobie coś magicznego. Jestem zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że mnie jednak znalazłaś, ja chyba też mam jakieś zaległości u Ciebie, zaraz zajrzę :). Dzięki za uznanie dla koników :).

      Usuń
  19. Wspaniałe koniki ! Swego czasu też rysowałam... szkoda, że teraz nie mam do tego ręki odkąd zajełam się Decoupage :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :). Jak widać masz talent plastyczny, więc na pewno świetnie byś sobie dzisiaj poradziła z rysowaniem. Ale rozumiem, że większą przyjemność sprawia Ci decoupage? Ja też próbuję czasem nowych technik, no ale doba nie jest z gumy, trudno znaleźć czas na wszystko :).

      Usuń
  20. Cudny rysunek, jak patrzę na takie dzieła, to to co robię wydaje mi się takie nijakie. Niestety w blogowych sprawach nie pomogę, wydawało mi się, że po aktualizacji pozostaje stara data.... Co do braku czasu życzę Ci abyś miała go więcej, szczególnie na rysowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę i miłe słowa, to mnie bardzo motywuje :). Z brakiem czasu powoli się uporam, już widać światełko w tunelu, problem techniczny też już wiem jak rozwiązać, tak więc wszystko idzie ku dobremu :))). Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  21. Koniki cudowne! Podziwiam Twój talent! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że moje rysunki Ci się podobają! Miło czytać takie ciepłe słowa :). Dziękuję i pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  22. Bardzo udane rysunki. Życzę mniej zawirowań i więcej czasu na rozwijanie talentu. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, więcej czasu bardzo by się przydało :). Serdecznie dziękuję i gorąco pozdrawiam!

      Usuń