![]() |
| źródło |
To już 32. Bolesławieckie Święto Ceramiki. Podobno największy festiwal rzemiosła w Polsce. Program obejmuje przede wszystkim targi ceramiki, w tym głównie stoiska lokalnych fabryk i manufaktur. Najwięksi producenci to Zakłady Ceramiczne "Bolesławiec" i "Ceramika Artystyczna" (de facto w obu tych fabrykach produkcja opiera się w bardzo dużej mierze na pracy ręcznej, zwłaszcza w zakresie zdobienia, czyli malowania i stempelkowania wyrobów) oraz Manufaktura. Oprócz nich w Bolesławcu i okolicach działa około 40 mniejszych zakładów wytwarzających charakterystyczne naczynia ceramiczne dekorowane tradycyjnymi kobaltowymi wzorami stempelkowymi oraz malowane ręcznie w inne wzory. W czasie święta prezentują swoje wyroby (nie tylko ceramiczne) także rzemieślnicy spoza regionu, również goście zagraniczni, łącznie około 100 wystawców/sprzedawców. A odwiedzający i kupujący to też goście z całego świata.
W programie 32. Bolesławieckiego Święta Ceramiki (19-23 sierpnia 2026r) najważniejsze punkty, poza targami ceramiki, to:
- wystawa poplenerowa 61. Międzynarodowego Pleneru Ceramiczno-Rzeźbiarskiego,
- wernisaż wystawy "Nowe wzornictwo w ceramice bolesławieckiej",
- pokazy toczenia na kole garncarskim,
- Miasteczko Teatru Glina Da - malowanie leiwem glinianym, występy artystów, konkursy i animacje,
- Bolesławiecka Parada z Miłości do Gliny Teatr Glina Da Ci Skrzydła prowadzona przez Papę Bogdana Nowaka (niegdyś znana jako Gliniada, ale zaistniał spór co do praw do tej nazwy, więc oficjalnie używana jest taka bardziej skomplikowana, a i tak wszyscy mówią o gliniadzie);
- tradycyjny Bieg po Ceramiczną Filiżankę (po schodach 8-piętrowego biurowca urzędu miasta)
- wystawa Jubileusz 80-lecia Zakładów Ceramicznych "Bolesławiec" w nowym Muzeum Ceramiki
- warsztaty i animacje w Centrum Dawnych Technik Garncarskich oraz Ogrodzie Ceramicznym przy BOK,
- imprezy organizowane przez zakłady ceramiczne na własnych terenach i w różnych punktach miasta: Ceramika Artystyczna - ogród ceramiczny i sprzedaż wyrobów, pokazy dekorowania, zabawy z gliną, makijaż stempelkowy itp, spotkania autorskie z projektantami ceramiki: Zakłady Ceramiczne "Bolesławiec" - sprzedaż wyrobów, zwiedzanie zakładu, malowanie biskwitów, pokaz toczenia na kole, spotkania z projektantami; Manufaktura (tzw. żywe muzeum) - sprzedaż wyrobów z dużymi rabatami, darmowe warsztaty i zwiedzanie fabryki, galeria z nowymi wzorami itp; inni producenci organizują też różne atrakcje (Centrum Ceramiki Tyrcz, Ceramika Artystyczna WIZA, Ceramika Moja Faktoria).
A o co chodzi z tą bolesławiecką ceramiką? W Polsce nie jest popularna, ale jest hitem eksportowym, który podbija świat, niezwykle pożądanym towarem szczególnie w USA i Japonii, ale także w Niemczech, Kanadzie, Korei Pd. 70% produkcji ceramiki bolesławieckiej trafia na eksport do 30 krajów jako produkt premium. Największy producent ręcznie dekorowanej ceramiki - Ceramika Artystyczna - zatrudnia blisko 400 osób i generuje ponad 50 mln zł przychodu rocznie. Niewiele mniejsze są Zakłady Ceramiczne "Bolesławiec", które otrzymały nagrodę Dolnośląskiego Gryfa w kategorii Ambasador Dolnego Śląska. A łącznie zakładów wytwarzających tradycyjną ceramikę jest w Bolesławcu i okolicach ponad 40! Japończycy piszą o tej ceramice książki, nagrywają filmy, japońscy influenserzy przyjeżdżają, żeby pokazać się na tle stempelkowych naczyń. A bolesławieccy ceramicy produkują dla nich 20-elementowe zestawy do sushi zdobione stempelkami. Bolesławieckie wyroby prezentował w swoim ekskluzywnym katalogu Robert Redford, amerykańskie sklepy internetowe sprzedają je jako "polish pottery" w oszołamiających cenach.
(większość zdjęć z oficjalnej strony Urzędu Miasta B-c oraz lokalnych portali informacyjnych)
Ceramika bolesławiecka jest ręcznie malowana, unikalna, trwała i praktyczna (nie straszna jej zmywarka, mikrofalówka czy piekarnik). Pokazuje, jak rzemiosło i autentyczność mogą być globalnym biznesem w erze zalewu masowej i taniej produkcji z Azji.
Tradycja miasta ceramiki sięga XVI wieku, kiedy to działała już pierwsza garncarnia, zaś w 1897 roku powstała Królewska Ceramiczna Szkoła Zawodowa. A dlaczego akurat tutaj? Bo wokół Bolesławca są ogromne pokłady kaolinu - białej, bardzo delikatnej glinki porcelanowej (skład: kaolinit z domieszką kwarcu i miki).
Kaolin ma ph zbliżone do skóry i nie powoduje uczuleń, dlatego stosuje się go także w kosmetyce. Stąd pomysł Papy Nowaka na malowanie się gliną (a dokładniej - leiwem, czyli taką płynną postacią tej glinki), co dało impuls do Parady z Miłości do Gliny, do której każdy może się przyłączyć. Na miejscu chętni smarują się i natryskują leiwem, można dostać kostium do przebrania, a na koniec spłukać z siebie glinę (zdjęcia poniżej z poprzedniej parady, ze strony Teatru Glina Da na Fb)
Obecnie działające zakłady produkujące ceramikę, także te największe, to de facto manufaktury. Każde naczynie malowane jest ręcznie za pomocą stempelków gąbkowych i pędzla. Doliczono się 700 różnych form i 3000 wzorów. Główny trzon załóg stanowią artyści-dekoratorzy, projektanci wzorów, specjaliści od wypalania w wysokich temperaturach.
Ceramikę można kupić na głównym targu urządzonym w Rynku oraz w stałych sklepach fabrycznych głównych producentów w różnych punktach miasta. Główne ulice z takimi sklepami to Kościuszki (tamże największe fabryki) i Zgorzelecka.
(fot. bolec.info.pl)
Na Święcie Ceramiki oprócz targów związanych z ceramiką odbywają się też oczywiście przeróżne koncerty, warsztaty, plenery, wystawy, pokazy, animacje, giełda staroci, punkty gastronomiczne - wiadomka.
Tematem 62. edycji pleneru jest SUBLIME – pojęcie obecne w historii sztuki od XVIII wieku, opisujące doświadczenie wzniosłości, które pojawia się pomiędzy zachwytem a niepokojem, pomiędzy pięknem a poczuciem niepewności wobec tego, co większe od nas. Współcześnie idea sublime nabiera nowego znaczenia: w świecie nadprodukcji obrazów i przedmiotów wzniosłość przestaje być monumentalna, a zaczyna ujawniać się w subtelnych momentach przemiany, w procesie, w kruchości materii.
W kontekście ceramiki temat ten odnosi się do doświadczenia pracy z gliną, ogniem i czasem – materiałami, które zawsze niosą w sobie element nieprzewidywalności. Wypał ceramiczny staje się tu metaforą transformacji: momentem, w którym materia przekracza swoje pierwotne granice.
Plener SUBLIME zaprosił artystów do indywidualnej interpretacji tego pojęcia poprzez realizacje powstające w bolesławieckiej ceramice – z wykorzystaniem lokalnego materiału, jego historii oraz procesów produkcyjnych jako przestrzeni refleksji i twórczej przemiany.
Równolegle trwają obchody 80-lecia przybycia w okolice Bolesławca reemigrantów z byłej Jugosławii. Mieszka tutaj mnóstwo ludzi z jakimiś korzeniami lub co najmniej tradycjami przywiezionymi z Chorwacji, Bośni, Serbii, małżeństwa polsko-chorwackie. W ciągu roku z przydomowych ogródków słychać bałkańskie śpiewy, latem odbywają się festy bałkańskie, w wielu domach i restauracjach przyjęła się na stałe kuchnia bałkańska.
...oraz 25-lecie współpracy powiatu bolesławieckiego z niemieckim powiatem siegburgskim. Siegburg nie jest miastem wybranym do tej współpracy przypadkowo. Tak się składa, że największa grupa niemieckich przesiedleńców z Bolesławca trafiła właśnie tam.
No ale, umówmy się, dla publiki, turystów i mediów, najważniejsze jest teraz Święto Ceramiki. Nawet cukiernie wyprodukowały okolicznościowe słodkości:
O Bolesławcu jeszcze czasem opowiem. Bo to moje miasto, tutaj mieszkam :).













































